Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 85 - New Orleans Pelicans 96 (08.11.2013)

LA Lakers 85 @ New Orleans Pelicans 96 (08 Listopada 2013)

Lakers 85
Pelicans 96
 1234WYNIK
LAL2721181985
NOP2827142796

Arena: New Orleans Arena, New Orleans, Louisiana

Data publikacji: 09/11/2013 5:16 | autor: Patryk Mańka

Los Angeles Lakers nie wykorzystali okazji, aby wyjść na plus w bilansie zwycięstw i przegrali z New Orleans Pelicans po zaciętym przez 3,5 kwarty boju. Nieskuteczność i straty w końcówce spotkania spowodowały, że gospodarze odskoczyli Jeziorowcom i ci nie byli ich w stanie już dogonić. Z przekroju całego spotkania można jednak powiedzieć, że Pelikany były lepszą drużyną i mimo, że wynik był na styku przez większość czasu, to na zwycięstwo zasłużyli sobie Nowoorleańczycy prowadzeni przez Anthony’ego Davisa.

Spotkanie rozpoczęło się od latającego nad obręczami i głowami graczy Jeziorowców Anthony’ego Davisa, który nic sobie nie robił z obecności dwóch 7footerów w postaci Chrisa Kamana i Pau Gasola. Po raz kolejny należy zrugać Hiszpana za swoją grę. Powoli zaczyna to wyglądać tak, jakby planował zakończyć karierę w Lakers, ale zaniża swoją wartość tak bardzo, że Mitch Kupchak choćby chciał to nie byłby w stanie go wymienić za coś więcej niż paczkę gruszek. Niech nie zwiedzie nikogo 50% skuteczność z gry i 3 zbiórki ofensywne po pierwszej połowie Hiszpana. Na te punkty Gasol w żaden sposób sobie nie zapracował, a były one efektem ciężkiej pracy jego boiskowych kolegów. Z resztą druga połowa w wykonaniu Hiszpana to tylko potwierdziła, ponieważ nie zdobył w niej ani jednego punktu.

Motorem napędowym Jeziorowców był Chris Kaman, który pomimo braku atletyzmu, pomimo wieku prezentuje się o wiele lepiej od otrzymującego od klubu 19 mln dolarów za sezon Gasola. Ponadto Kaman świetnie wykorzystuje swoje warunki i potrafi zdobyć punkty spod kosza po manewrach w pomalowanym. Podopieczni Mike D’Antoniego zdołali utrzymać wynik w rydzach w pierwszej kwarcie tracąc zaledwie 1 punkt do Pelikanów, mimo że nie trafili żadnego rzutu z dystansu, co dotychczas było niezbędnym wymogiem, aby Lakers mogli utrzymać się w grze.

Druga kwarta to czas zmienników, którzy po stronie Pelicans prezentowali się dzisiejszego wieczoru lepiej. Udało im się stosunkowo szybko osiągnąć przewagę siedmiu punktów, ale została ona przez Lakers szybko odrobiona. Powrót graczy z pierwszej piątki w obu drużynach to oglądanie kolejnych bloków w wykonaniu Anthony’ego Davisa, który zaliczył career night z 32 punktami, 12 zbiórkami i 6 blokami ( z czego aż 5 na Pau Gasolu). W połowie drugiej ćwiartki Kalifornijczycy doprowadzili do wyrównania 38-38, ale dzięki obronie Anthony’ego Davisa, szybkim kontrom i dobremu ball movement, byli w stanie przekonwertować obronę w atak, kończąc połowę siedmiopunktowym prowadzeniem po celnych rzutach z półdystansu Erica Gordona, Smitha, Jrue Holidaya i Jasona Smitha.

Trzecia kwarta to przebłysk Nicka Younga, który po nieudanym początku meczu zdobył szybkie 7 punktów, doprowadzając niemalże w pojedynkę do wyniku remisowego 57-57. Młodszego kolegę wspierał dzielnie Chris Kaman, który był najjaśniejszym punktem zespołu w ofensywie. Jrue Holiday i Steve Blake rozdali po 2 asysty w krótkim odstępie czasu, karmiąc swoich kolegów, którzy kończyli akcje. Mimo, ze Kaman do końca trzeciej kwarty zdobył łącznie 16 punktów, to ostatnie 2 przestrzelone rzuty sprawiły, że Mike D’Antoni postanowił ściągnąć Kamana na 3 minuty i 15 sekund do końca trzeciej kwarty i nie korzystał już w tym meczu z jego usług, co było fatalnym błędem zważając na najlepszy punktowy (16) występ Chrisa w tym sezonie. 36 minuta gry to dominacja na tablicy Grega Stiemsmy, który dwukrotnie zbierał pod atakowaną tablicą niecelne rzuty swoich partnerów, dzięki czemu Tyreke Evans mógł zakończyć tę kwartę celnym rzutem, który dał Pelicans prowadzenie 69-66.

Mecz był zacięty, a czwarta kwarta nie zanosiła na dwucyfrowe zwycięstwo żadnej z drużyn, gdyż przewaga Pelicans oscylowała wokół 3-7 punktów. Na efektowne wsady Anthony’ego Davisa Jeziorowcy odpowiadali trójkami, które przez cały mecz nie były ich mocną stroną. Trzy trójki z rzędu w wykonaniu dwóch graczy Lakers dały wiarę na wygranie meczu, gdyż podopieczni Mike D’Antoniego tracili tylko 2 punkty do rywali na 6 minut do końca meczu. Trójki trafiali kolejno Jodie Meeks i dwukrotnie Steve Blake, który po raz kolejny wydawał się wyrastać na bohatera, tak jak to miało miejsce we wczorajszym spotkaniu z Houston Rockets. Niestety dobra passa się skończyła drużyna z Miasta Aniołów zaczęła popełniać szkolne błędy, które boleśnie wykorzystywali rywale. Straty popełniali Steve Blake, Nick Young i Pau Gasol, który w kluczowych momentach był dwukrotnie blokowany przez Davisa. Drużyna z Nowego Orleanu nie miała problemu z wykorzystaniem prezentów jakie wręczali im gracze Złota i Purpury. Niefrasobliwe podania wspomnianych wcześniej Blake’a i Young’a to główna przyczyna, dzięki której gospodarze odskoczyli na bezpieczną 11 punktową przewagę, której nie oddali do końca. Przy owacjach publiczności na 36 sekund przed końcem spotkania na ławkę rezerwowych zszedł gracz meczu Anthony Davis.

Lakers przegrali we wszystkich ważnych statystykach począwszy od skuteczności z gry, poprzez zbiórki i asysty, a na blokach i stratach kończąc. Kluczowym błędem było trzymanie w czwartej kwarcie Pau Gasola, który był totalnie bezproduktywny po obu stronach parkietu. Jeśli w 23 minuty najwięcej rzutów w drużynie oddaje Chris Kaman, to oznacza to, że pozostałym zawodnikom grających większe minuty, a było ich 4 brakuje jaj. Powtarzać to będę jak mantrę, ale po takim spotkaniu Pau zasługuje na przejście na ławkę rezerwowych. Czy to kombinacja Kaman-Hill, czy też Kaman-Johnson, da więcej pożytku Jeziorowcom niż szkód, zwłaszcza jeśli minut, któregokolwiek z wymienionych graczy ma zając Katalończyk. Z Hillem poprawia się zbiórka, a Kaman może rozciągać grę, gdyż nie ma problemu z trafieniem rzutu z półdystansu, z kolei Johnson może rozciągać grę dla Kamana. Na chwilę obecną obaj dają lepszą defensywę od Gasola, więc Mike D’Antoni ma pole do popisu. Pozostali Jeziorowcy zagrali na swoim przeciętnym poziomie, nikt się nie wyróżnił. Jordan Hill jak zwykle zrobił dobrą robotę na deskach, ale wczorajsze z Dwightem Howardem chyba spowodowało, że zaraził się od niego chorobą rzutów wolnych, gdyż dzisiejszego dnia nie trafił żadnego z sześciu wykonywanych. Obwodowi nie grzeszyli skutecznością i żaden z nich nie rzucał ze skutecznością wyższą niż 50%. Steve Blake ładnie odnajdywał kolegów notując 8 asyst, ale było to za mało, aby myśleć o zwycięstwie. Pora wracać do domu i przygotować sie do trudnego meczu przeciwko Timberwolves, a następnie 2 dni później będzie okazję zrewanżować się Pelikanom za dzisiejszą porażkę.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

Wade mimo, że całe PO nic nie grał i się sypie, to w finałach stanął na wysokości zadania. Podobnie jak reszta Heat. Choć szala tytułu była o kilka sekund od Spurs, ale chodzi o to, że w Miami ma warunki na co najmniej 2 tytuły jeszcze. W Lakers na chwilę obecną nie ma nawet cienia szans.

Vino24Fanatico

@DrJ
Myślę że James do końca kariery grać w Miami nie będzie. Bosh to nie jest gracz miana All-Star a Wade się powoli sypię. A co odchodzenia z Cavs to fakt teraz sobie przypomniałem, MVP pisało że już nawet 4 lata wcześniej. Według mnie to lekka kpina...

Jarek

Nie dało się oglądać......

djgregorio

Zapowiada sie pogrom...

Jak odchodził z Cavs to już wszystko było ustalone. Doszedł do porozumienia z Boshem i Wadem, że stworzą trio na Florydzie

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Otóż nie :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 1 tydzień, 3 dni temu

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17