Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 99 - Houston Rockets 113 (08.01.2014)

LA Lakers 99 @ Houston Rockets 113 (08 Stycznia 2014)

Lakers 99
Rockets 113
 1234WYNIK
LAL2829152799
HOU24283328113

Arena: Toyota Center, Houston, Texas

Data publikacji: 09/01/2014 8:08 | autor: Daniel

Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa Lakers powinni od czasu do czasu wygrać, ale okoliczności gry dzień po dniu i to przeciwko szóstej sile Zachodu nie sprzyjają wyłamywaniu się z pasma kolejnych porażek. Jeziorowcy ulegli więc Houston Rockets 99-113, przegrywając po raz trzeci z rzędu i dziewiąty w ostatnich dziesięciu meczach, wszystkie średnią różnicą 13,9 punktów. Osłabiony obwód Lakers nie miał żadnej odpowiedzi na Jamesa Hardena, który poprowadził swój zespół do wygranej zdobywając rekordowe w sezonie 38 oczek.

Drużyna prowadzona Mike'a D'Antoniego walczyła zaciekle o zwycięstwo, grała dobrze w obronie, trafiała do kosza na dobrej skuteczności (45,8%) i przeważała na tablicach (27-23), ale niestety to wszystko miało miejsce tylko w pierwszej połowie spotkania. Bez sześciu czołowych graczy, z niedostatkami talentu w porównaniu do ekipy gospodarzy, Lakers zabrakło energii i umiejętności, aby w drugiej połowie meczu drugiego dnia back-to-back podtrzymać tę samą intensywność, która zapewniła im 5-punktową zaliczkę przed przerwą (57-52). Nawet w pełnym składzie Jeziorowcom trudno byłoby dotrzymać kroku czwartej najefektywniejszej ofensywie ligi, która w trzeciej kwarcie wręcz zdemolowała przyjezdnych z Kalifornii.

To właśnie ta część spotkania przesądziło o przegranym losie Lakers, którzy w pierwszej połowie potrafili prowadzić nawet różnicą 11 punktów. W trzeciej kwarcie Rockets grali skutecznie (56,5%), choć nie rewelacyjnie, a Lakers szansę, aby odpowiedzieć na zdobyte przez gospodarzy 33 oczka odebrali sobie samemu – popełniając aż 7 strat, które Houston zamieniło na 10 punktów. Ćwiartkę Rakiety wygrali 33-15, uzyskując przed decydującą częścią spotkania bezpieczną 12-punktową przewagę. Ostatnie 12 minut były już tylko formalnością. Lakers desperacko szukali swojej szansy w umyślnym faulowaniu Dwighta Howarda i choć ten „nie zawiódł”, pudłując 9 z 16 rzutów z linii, to Jeziorowcy w żaden sposób nie potrafili tych prezentów wykorzystać i w większości przypadków sami nie zdobywali punktów w posiadaniach następujących po niecelnych wolnych Howarda. Do taktyki „hack-a-Dwight” też przystąpili zbyt późno, bo na niespełna pięć minut przed końcem meczu, gdy przewaga gospodarzy wynosiła 14 punktów. O ile łatwo wytłumaczyć dlaczego nie robili tego w trzech pierwszych kwartach tym, że mieli tylko dziewięciu zawodników zdolnych do gry, tak faulowanie Dwighta powinno się zacząć wraz z początkiem czwartej kwarty.

Ta sztuka udała się 7 listopada, gdy Howard trafił 5 z 10 rzutów wolnych w czwartej kwarcie, a Lakers wygrali ostatecznie po trzypunktowym rzucie równą z końcową syreną w wykonaniu Steve'a Blake'a, ale w tym przypadku było już za późno, aby przyniosło to pozytywny efekt. „Nie lubię tego. To czyni mecz brzydkim do oglądania, ale staraliśmy się wygrać mecz”. – tłumaczył po meczu Mike D'Antoni, nie wyjaśniając jednak czemu zdecydował się na ten krok, gdy nie miało to większych szans powodzenia.

Drugą połowę Lakers przegrali 61-42, trafiając marne 35% rzutów z gry, 26,7% rzutów za trzy i popełniając aż 10 strat. To właśnie straty (18 w meczu) były największym problemem Lakers na przestrzeni całego spotkania i główną przyczyną porażki. Jeziorowcy nie bronili źle w ataku pozycyjnym rywali, ale wszystkie straty były wodą na młyn dla grających szybką koszykówkę Rakiet, którzy błędy Lakers zamienili na 26 punktów, a w szybkim ataku zdobyli 27 oczek. „Nie mieliśmy energii. Nie wiem czy to my jesteśmy zmęczeni, czy rywale wrzucają wyższy bieg. Musimy grać lepiej. Po prostu nie gramy wystarczająco dobrze”. – powiedział D'Antoni.

Po zwolnieniu Shawne Williamsa Lakers powinni się zastanowić czy nie wykorzystać wolnego miejsca w składzie na zatrudnienie kolejnego obrońcy, na zasadzie 10-dniowego kontraktu. I powinni się z tym pospieszyć bo z rynku podebrani już zostali znający system D'Antoniego Darius Morris (LA Clippers) i Leandro Barbosa (Phoenix Suns). Rywale bardzo szybko odrobili pracę domową i „nauczyli się” Kendalla Marshalla i w drugim z kolei spotkaniu jego rozgrywanie nie wyglądało tak płynnie jak w starciach z Jazz i Nuggets (33 asysty). Był to zdecydowanie najsłabszy mecz Marshalla odkąd trafił do pierwszej piątki – zdobył tylko 5 punktów na fatalnej skuteczności (2/13 z gry), a przy 8 asystach popełnił też aż 6 strat.

Najlepszym strzelcem Lakers był Nick Young, który pomimo problemów z plecami znalazł w sobie motywację, aby przezwyciężyć ból i z ławki zdobył 25 punktów (10/20 z gry). Ponad 20 oczek dołożyli także Pau Gasol (21 punktów, 12 zbiórek) oraz Jodie Meeks (21 punktów).

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.
Ostatnie 5 komentarzy:

Pentadbir

Rozliczajmy MDA, ale za cały okres pobytu w LA. Nie tylko za ten sezon

pentadbir

MDA popełnia straty i nie wraca do obrony? Lakers tak czy inaczej go nie zwolnią, nawet jak przegrają jeszcze 40 meczów. Ale ten hejt jest w tym momencie bezpodstawny, bo z gówna to i Salomon bicza nie ukręci. W sezonie 2006/2007 Phil Jackson wszedł z Lakers do Playoffs z ósmgo miejsca i słabego bilansu 42-40 z bandą patałachów (Kwame, Cook, Smush, Radmanovic), ale oprócz nich miał jeszcze Kobego w swoim prime. D'Antoniemu moźna wiele zarzucić, ale niech wrócą Blake, Kobe, Farmar i Henry, niech choć raz będzie zdrowy cały trzon zespołu i wtedy rozliczajmy trenera.

Kobas24

ile meczy jeszcze trzeba wj....c zeby MDA został zwolniony>>>?

LordoftheRings

Kaman nawet odwrócony tyłem do kosza trafia:) A świstak nie chce Nim grać.

Jakie ten człowiek ma wogóle myślenie. Jak jest dawno po meczu to On dopiero każe faulować Howarda. Idiota totalny.

LordoftheRings

Czyżby miał wpuścić Kamana??
Oszalał czy co??
Nie wybaczy sobie tego później.

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17