Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 97 - Dallas Mavericks 110 (07.01.2014)

LA Lakers 97 @ Dallas Mavericks 110 (07 Stycznia 2014)

Lakers 97
Mavericks 110
 1234WYNIK
LAL3122242097
DAL33272525110

Arena: American Airlines Center, Dallas, Texas

Data publikacji: 07/01/2014 19:40 | autor: Daniel

Ubiegły tydzień mijał pod znakiem plotek transferowych i niepewnej przyszłości Pau Gasola. Przez ostatnie trzy lata hiszpański środkowy zdążył się przyzwyczaić do tego, że jest jednym z najchętniej „handlowanych” graczy NBA i nie zrobiło to chyba na nim większego wrażenia. Pod względem statystycznym był to bowiem najlepszy tydzień Gasola w tym sezonie, gdyż notował średnio 24,3 punktu oraz 11 zbiórek w trzech meczach. Lakers dwa z nich przegrali, a według Nicka Younga plotki wokół Gasola pozbawiły drużynę „swagu”. Czy Lakers zdołają go dziś odzyskać w Dallas?

Poprzednie rozgrywki były rozczarowujące dla obydwu organizacji – Mavericks po raz pierwszy od 13 lat nie zagrali w Playoffs, natomiast Lakers ledwo się do nich doczłapali i zostali szybko odesłani na ryby za sprawą San Antonio Spurs. W lecie Mavericks mieli sporo gotówki do wydania i zdołali się wzmocnić, przeznaczając ją na takich graczy jak Monta Ellis, Jose Calderon czy Samuel Dalembert. Lakers poszli zaś linią oszczędności, ale za minimalne kontrakty udało im się pozyskać trochę talentu, który do czasu plagi urazów gwarantował walkę o Playoffs. Niestety kontuzje sprawiły, że Jeziorowcy przegrywają ostatnio mecz za meczem i co raz bardziej realny wydaje się ich brak w czołowej ósemce Zachodu, co miało by miejsce po raz pierwszy od dziewięciu lat. Mavericks okupują w tej chwili właśnie ósmą lokatę w tabeli z bilansem 19-15, będą mieć przewagę własnego parkietu i to oni będą zdecydowanym faworytem tego starcia.

Kluczem do sukcesu w dzisiejszym starciu będzie powstrzymanie, a raczej częściowe ograniczenie Monty Ellisa, który sprawił Jeziorowcom sporo problemy w pierwszej konfrontacji pomiędzy obydwiema drużynami 5 listopada. Mavericks rozgromili wówczas Lakers 123-104 a Ellis zdobył 30 punktów oraz zanotował 9 asyst, trafiając m.in. 11 z 14 rzutów z gry. Dziś czeka go jeszcze łatwiejsze zadanie, gdyż Lakers pozbawieni są najlepszego defensora (co nie znaczy, że wybitnego) wśród swoich rozgrywających – Jordana Farmara, a także Kobego Bryanta oraz Xaviera Henry'ego, którzy mogliby go odciążyć w tym aspekcie w kilku posiadaniach. Zamiast tego naprzeciwko Ellisa zobaczymy Kendalla Marshalla, który w dwóch poprzednich spotkaniach zanotował imponujące 33 asyst, za co należą mu się największe wyrazy szacunku, ale defensorem jest żadnym, dlatego też Monta będzie miał dziś doskonałe warunki, aby sobie poużywać na obronie Lakers.

Lakers są świeżo po największym blamażu w sezonie, przegranym różnicą 22 punktów (115-137) meczu z Denver Nuggets, w którym defensywa właściwie nie istniała, poza pierwszymi 10-ma minutami gry. Stracone przez Jeziorowców 137 oczek, to największa zdobycz punktowa ich przeciwników (nie licząc spotkań zakończonych dogrywkami) od listopada 1993 roku. Biorąc pod uwagę, że i w poprzedniej przegranej z Mavericks obrona podopiecznych Mike'a D'Antoniego ocierała się o poziomy karykatury, dziś Kalifornijczycy będą musieli spiąć poślady, gryźć parkiet i walczyć do upadłego na tablicach i jeszcze liczyć na słabszy dzień Ellisa jeżeli w ogóle chcą nawiązać wyrównaną walkę.

W czwartej kwarcie pogromu na rzecz Nuggets Jeziorowcy całkowicie oddali pole gry, czego zwieńczeniem były trzy wsady w wykonaniu Nate'a Robinsona. Choć Nate jest trzykrotnym zwycięzcą konkursu wsadów przy okazji All-Star Weekend, to jednak z uwagi na swoje warunki fizyczne w sytuacjach meczowych rzadko ma okazje do wkładania piłki z góry do kosza. Przed meczem z Lakers zrobił to w tym sezonie tylko raz, wcześniej trzykrotnie w jednym meczu, a już zwłaszcza w jednej kwarcie – nigdy. „Trenowałem Nate'a. Z pozycji trenera mogę tylko wzruszyć ramionami. Nikt nam nie będzie współczuć. Drużyny będą to wykorzystywać i sprawiać nam lanie. W pewnym momencie musimy jednak zacząć walczyć”. – trener Mike'Dantoni wyraźnie pił to braku woli walki u swoich podopiecznych w końcówce niedzielnej konfrontacji.

Po kilkunastu meczach Jeziorowcy znajdowali się w pierwszej połowie drużyn z najefektywniejszą defensywą w NBA, ale teraz to już zamierzchła historia. W chwili obecnej Lakers tracą średnio 107,7 punktu na 100 posiadań piłki, co jest odległym 23 wynikiem w lidze. Coś się musi zmienić. Pytanie tylko czy w obecnym składzie osobowym, pozbawieni tak wielu istotnych dla rotacji graczy, Lakers są w ogóle w stanie wspiąć się na nieco wyższy poziom.

Terminarz najbliższych spotkań nie sprzyja wprowadzaniu korekt i usprawnień w grze. Jeziorowcy właśnie zaprzepaścili doskonałą szansę na poprawienie sobie bilansu, przegrywając 4 z ostatnich 5 spotkań z drużynami z ujemnym bilansem: Utah Jazz, Philadelphia 76ers, Milwaukee Bucks i Denver Nuggets. Teraz dla odmiany czekają ich trzy wyjazdowe mecze z ekipami legitymującymi się dodatnim bilansem. Po dzisiejszym starciu z Mavericks, Jeziorowcy następnego dnia zagrają trudny back-to-back z Houston Rockets. Serię zakończą natomiast „fałszywym wyjazdem” z Los Angeles Clippers, którzy to tego dnia będą mieć Staples Center we własnych barwach, przewagę własnych fanatyków z wykupionymi karnetami sezonowymi oraz zasłonią mistrzowskie bannery Lakers. Nawet jedno zwycięstwo w którymś z tych spotkań będzie trzeba uznać za spory sukces.

Pau Gasol przynajmniej na kilka dni może odetchnąć od plotek transferowych i skupić się na grze. Lakers będą go dziś potrzebować w jak najwyższej formie, choć Mavs nie byli dla niego ostatnimi czasy wygodnym rywalem. W ostatnich trzech konfrontacjach z Teksańczykami Gasol notował średnio mało imponujące 12,3 punktu na mecz, a w listopadowym pojedynku wypadł bardzo blado, oprócz tego, że był niewidoczny w ataku (10 punktów, 4/9 z gry) to jeszcze był dziurą w defensywie strefy podkoszowej, co pozwoliło rywalom na dominację 52-36 w punktach z pomalowanego. Ostatnio defensywne braki Hiszpana trener D'Antoni próbuje tuszować wystawiając jednocześnie Roberta Sacre w pierwszym składzie, ale to z kolei powoduje, że Gasol staje się łatwą ofiarą dla szybkich i atletycznych silnych skrzydłowych. Takich jednak, z wyjątkiem Brandana Wrighta, Mavs jednak nie mają w swoich szeregach, więc kto wie, może dziś taktyka ta okaże się bardziej trafiona.

Mavericks są właśnie w trakcie serii czterech porażek z rzędu przed własną publicznością, po tym jak zaczęli sezon od wyniku 11-2, co można by uznać za dobry znak dla Lakers, ale z pewnością będą bardzo zdeterminowani, aby w końcu przerwać tę fatalną passę. Jeziorowcy przegrali za to trzy ostatnie wyjazdy, tak więc jednego możemy być pewni, któraś z tych serii zostanie dziś przerwana.

Początek meczu o godzinie 2:30 czasu polskiego.

Przewidywane pierwsze piątki:

LA Lakers
PG - Kendall Marshall, SG – Jodie Meeks, SF – Wesley Johnson, PF – Pau Gasol, C – Robert Sacre

Dallas Mavericks
PG – Monta Ellis, SG – Jose Calderon, SF – Shawn Marion, PF – Dirk Nowitzki, C – DeJuan Blair

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

HORC

Widocznie trenowana.

reneg

Jeszcze jest mocna, nie martw się misiowy aVatarze.

HORC

Popuść już, bo Ci żyłka pęknie.

Po tym wszystkim, przynajmniej zrozumiałem, dlaczego nie masz awataru ("w", a nie "v").

reneg

Ja powtarzam, czy ty? Zastanów się.

"a nie rozróżniasz pick and rolla od off screana" - nie, nie rozróżniam, w ogóle co to jest?

"Masz rację, Mike (D)Antoni to dobry trener" - już naprawdę przestań mi wmawiać takie teksty.

Przynajmniej po tym wszystkim rozumiem, dlaczego masz tego miśka w avatarze.

HORC

A daj mi święty spokój. Dziesiąty raz powtarzasz to samo, co sobie wymyśliłeś. Próbujesz kreować się na speca i znawcę, a nie rozróżniasz pick and rolla od off screana. Rozmowa z takim ignorantem nie ma sensu.

Masz rację, Mike (D)Antoni to dobry trener. Idź już spać.

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17