Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 94 - Los Angeles Clippers 142 (06.03.2014)

LA Lakers 94 vs Los Angeles Clippers 142 (06 Marca 2014)

Clippers 142
Lakers 94
 1234WYNIK
LAC29443633142
LAL2713203494

Arena: STAPLES Center, Los Angeles, California

Data publikacji: 07/03/2014 7:50 | autor: Daniel

Pod wieloma względami Los Angeles Lakers w tym sezonie to najgorsza drużyna, jaką Jeziorowcy mieli w swojej historii. Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, czy tak jest w rzeczywistości, to Lakers postarali się o postawienie wykrzyknika nad tym stwierdzeniem. W derbach Los Angeles podopieczni Mike'a D'Antoniego doznali druzgocącej porażki różnicą 48 punktów 94-142. To najwyższa przegrana w całej historii Lakers, którzy nigdy wcześniej nie ulegli wyżej niż 46 punktami.

Sezon 2013/2014 Jeziorowcy rozpoczęli od nieoczekiwanej wygranej z Clippers 116-103. Po dziś dzień ten mecz pozostaje jednym z najlepszych jakie Lakers rozegrali w bieżących rozgrywkach. W dwóch kolejnych starciach między zespołami z LA, młodszy, mniej utytułowany i przez lata zajmujący miejsca w dolnych rejonach tabeli rywal nie pozostawił jednak wątpliwości, że układ sił w Mieście Aniołów się zmienił. 10 stycznia Clippers rozgromili Lakers różnicą 36 punktów (123-87) i do dnia dzisiejszego była to najwyższa porażka Jeziorowców w tym sezonie oraz najwyższa w historii przed własną publicznością. W przypadku dzisiejszej przegranej nie można już użyć określenia „najwyższa od...”. To po prostu najbardziej upokarzająca klęską Jeziorowców w całej ich historii. D'Antoni i jego uczniowie pobili wyczyn Lakers z 9 stycznia 1995, kiedy to Portland Trail Blazers zdemolowali ich różnicą 46 oczek (129-83).

Początkowo nie zapowiadało się na to, że Clippers dadzą Lakers aż taką lekcję koszykówki. Pierwszą kwartę gospodarze spotkania, którymi tego wieczoru byli zawodnicy w żółtych strojach przegrali tylko 27-29, a do pewnego momentu byli nawet stroną przeważającą, kiedy w szóstej minucie osiągnęli przewagę siedmiu oczek (20-13). Odkąd Clippers zrobili serię 14-0 i sami wyszli na 7-punktowe prowadzenie, nie oglądali się już za siebie do samego końca, czyniąc na Lakers rzeź niewiniątek. W szczytowym momencie swojej dominacji „przyjezdni” prowadzili nawet 51-punktami. Wygraniem ostatniej kwarty 34-33 Lakers honoru jednak zdołać nie potrafili, a fakt, że nie dopuścili do porażki różnicą 50 oczek to żadne pocieszenie. „Poczuli krew w wodzie i nas wykończyli”. – podsumował wyczyn swojej drużyny coach Mike D'Antoni.

Mecz był transmitowany na całe Stany Zjednoczone, tak więc Jeziorowcy dali kolejny powód ustalającym rozkład pokazywanych gier w krajowej telewizji, aby zrewidowali udział w nich Lakers – już dwukrotnie w tym sezonie Jeziorowcy zostali usunięci z kalendarza przez stacje TNT i ESPN. Cierpliwość tracą również fani, którzy po raz czwarty w tym sezonie oraz drugi mecz z rzędu nie wypełnili hali Staples Center do ostatniego miejsca.

Trudno znaleźć jakieś pozytywy w przypadku takiego blamażu. Z kronikarskiego obowiązku napomknę jednak, że Pau Gasol wypadł nieźle pod względem statystycznym z dorobkiem 21 punktów (8/15 z gry) i 7 zbiórek, jakie uzyskał w trakcie 25 minut gry, ale w tym czasie Clippers zdobyli 36 punktów więcej niż Jeziorowcy. Xavier Henry dołożył z ławki 15 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty, a Kent Bazemore 14 punktów i 6 asyst.

Czasu na rozpamiętywanie bolesnej porażki nie ma zbyt wiele, gdyż już dziś Jeziorowcy wybierają się do Kolorado, gdzie zmierzą się z miejscowymi Denver Nuggets. Zespól z bilansem 26-34 wydaje się być co prawda w zasięgu Jeziorowców, ale w „Mieście na wysokości mili” (1609 m n.p.m.) nigdy nie jest łatwo o wygrane, zwłaszcza w meczach dzień po dniu. Po tym jednak co zaprezentowali Lakers dzisiejszej nocy, nawet kilkupunktową porażkę z Nuggets będzie można określić mianem rehabilitacji.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

ericlalfan

DrJ
No zgadza się Ci komandosi też mieli być nie wiadomo kim i w sumie tak było. :)

Przemo

I dobrze,że utarli im nosa.Niech wiedzą,że nasza marka jeszcze nie umarła.

Musimy też podziękowac turtlesowi:-D

eric


Zapomniałeś jeszcze podać Sama Bowiego i Olowokandiego. Do kompletu Twoich skrajnych przykładów.

ericlalfan

Jak to nam nie pomaga. Bez przesady. Ta wczuta w draft może się skończyć Bennetem, albo Kwame Brownem i dopiero będzie pomagało... :)
Lakers!

Kopek

Fajnie się ogląda jak im idzie i dziurawią obręcz przeciwnika ale niestety to nam nie pomaga.

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18