Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 104 - Dallas Mavericks 123 (05.11.2013)

LA Lakers 104 @ Dallas Mavericks 123 (05 Listopada 2013)

Lakers 104
Mavericks 123
 1234WYNIK
LAL22262927104
DAL35322729123

Arena: American Airlines Center, Dallas, Texas

Data publikacji: 05/11/2013 16:57 | autor: Patryk Mańka

Najbliższe cztery dni będą dla ekipy z Miasta Aniołów trudne. Już dzisiaj spotkają się z Dallas Mavericks, następnie przeniosą się do Houston gdzie 7 listopada zagrają z miejscowymi Rockets, by potem dzień po dniu zmierzyć się z New Orleans Pelicans. Pierwszym przystankiem trójmeczowej serii wyjazdowej są prowadzeni przez Dirka Nowitzkiego Dallas Mavericks. Wiadomo już, że w pierwszej piątce Lakers na stałe zadomowi się Xavier Henry, przynajmniej do powrotu na parkiet Kobego Bryanta.

Dallas w porównaniu do zeszłego roku są z pewnością silniejszym zespołem. Wzmocnienia dokonane w tegorocznym offseason przez Teksańczyków to ściągnięcie Monty Ellisa, Samuela Dalemberta i Jose Calderona. Pozwala to łatać dziury po Tysonie Chandlerze, Jasonie Kiddzie i Jasonie Terrym. Wymienieni gracze byli niezbędnymi trybami w mistrzowskiej maszynie sprzed 3 sezonów. Oprócz Dirka, i wcześniej wymienioną czwórkę, wyjściową piątkę uzupełnia Shawn Marion. Na ławce nadal znajduje się Vince Carter i przechwycony z San Antonio Spurs DeJuan Blair. Ostatnia, pewna wygrana przeciwko Memphis Grizzlies potwierdza, że Lakers nie będą mieli łatwego zadania.

Podopieczni Mike’a D’Antoniego są nadal na etapie docierania się i konstruowania odpowiedniej rotacji. Nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie jak powinna wyglądać formacja podkoszowa Lakers. Jordan Hill mimo swojej efektywności (najwyższe wskaźniki procentowe w zakresie zbiórek i skuteczności z gry), otrzymuje zaledwie 14 minut gry. Choć początkowo miał dziś w ogóle nie grać, gdyż doznał stłuczenia prawego kolana i nie zdążył dotrzeć na klubowy lot. Do Teksasu poleci jednak komercyjnymi liniami lotniczymi i będzie gotowy do gry.

Wśród podkoszowych Lakers można zauważyć początki frustracji. Chris Kaman chciałby grać więcej minut obok Pau Gasola. Z kolei Jordan Hill wydaje się być na straconej pozycji jeśli chodzi o dodatkowe minuty. Mike D’Antoni skwitował miejsce minut Hilla w sposób bardzo prosty, otóż uznał, iż jest on zawodnikiem jednego zrywu. Im więcej minut Hill otrzyma tym mniej produktywny będzie. Ograniczone minuty powodują, że daje z siebie wszystko, a nawet więcej, dzięki czemu jest bardziej efektywny. W przypadku ich zwiększenia jego intensywność spadnie.
Kluczem do pokonania Mavs będzie dobra rotacja w obronie, a zwłaszcza pilnowanie obwodowych graczy. Rzut z dystansu to mocna broń drużyny Ricka Carlisle’a. Nie sądzę, aby Mike D’Antoni spróbował wystawić kogoś innego na pozycję rzucającego obrońcy, aniżeli Steve Blake, co oznacza iż 31-letni gracz będzie musiał się mocno napocić, aby upilnować Montę Ellisa.

Czy więcej minut dostanie za to Wesley Johnson, który mógłby bardzo uprzykrzyć życie Dirkowi Nowitzkiemu i Shawnowi Marionowi? Wydaje się być najgorszym matchupem dla rywali z Teksasu. Lakers będą musieli wykorzystać swoje przewagi. Czy to zrobią to inna kwestia, niemniej jednak kluczem do zwycięstwa będzie gra pod koszem i wykorzystanie atletyzmu młodych graczy. Podkręcanie tempa także powinno być rozsądnym rozwiązaniem biorąc pod uwagę wiek zawodników pierwszej piątki Mavs, gdzie tylko Monta Ellis wydaje się być kimś z odpowiednim zapasem paliwa w baku.

  

Rywalizacja pomiędzy Mavericks, a Lakers nabrała szczególnych rumieńców w kontekście zaskoczenia roku w mistrzowskich rozgrywkach posezonowych drużyny Marka Cubana, która to będąc skazywana na porażkę, dokonała rzeczy niemożliwej i pokonała ówcześnie panujących Lakers. Początek sezonu to nie jest dobry moment na wskazywanie faworytów, o czym przekonali się już obecni mistrzowie przegrywając niespodziewanie z uważanych za czerwoną latarnię tego sezonu Philadelphią 76ers. Plusem obecnych Jeziorowców w porównaniu do zeszłorocznych jest szersza rotacja. 11 zawodników, którzy pojawiają się na parkiecie, to liczba, której sympatycy Lakers dawno nie widzieli, a przynajmniej nie w wykonaniu Mike’a D’Antoniego.

Sam szkoleniowiec wypowiada się o tej sytuacji, iż jest ona dla niego trudna i przywołuję argument, iż gdyby granie 11 zawodnikami było proste, to wszyscy by grali tyloma graczami. Steve Nash szeroką rotację skomentował z kolei w ten sposób: „To było do przewidzenia, że tak będzie. Mamy sporo zawodników, którzy zasługują na minuty.” Jakże stosowna wydaje się ta wypowiedź. Lakers posiadają wyrównany skład, a każdy z zawodników daje zespołowi unikatowy pakiet umiejętności. Czy tych umiejętności wystarczy, aby pokonać w American Airlines Center miejscowych Mavericks?

Zadanie to nie będzie proste, choć i jedni i drudzy będą musieli się zmierzyć z nowym rywalem, gdyż zmiany jakie zaszły w obu zespołach są istotne. W podobnej sytuacji znajdują się trenerzy obu zespołów, którzy muszą z dostępnych sobie elementów ułożyć sensowną logiczną całość, która osiągnie satysfakcjonujący wynik. Czy awansem do Playoffs zadowolą się kibice jak i właściciele obu drużyn? Śmiem wątpić, ale czy żądanie czegoś więcej jest w jakiś sposób racjonalne i ma utwierdzenie w rzeczywistości? Na to pytanie także odpowiedzieć wydaje się być negatywna. Mimo to czekający nas mecz, będzie jednym z tych, które pod koniec sezonu mogą być wspominane przez jedną z ekip jako szczęśliwe, bo dające im awans do fazy posezonowej.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

Smutna i skierowana tylko i wyłącznie przeciwko "spójnej" polityce Zarządu.
Boston robi swoje z gracją i bez ściemy, piękne 0-4.

djgregorio

Smutna ta ironia.

Przecież wyciąga. Williams rozciąga grę dla Gasola, który tłucze trójki i biorąc pod uwagę, że od dwóch lat nie był pod obręczą, też rozciąga grę. Efekt jest taki, że mamy zaj.......cie albo lepiej rozciągniętą grę. Oczywiście Hill, który pomimo 13 min jest najlepszy w zbiórkach ofensywnych, siedzi wtedy na ławie.
Efekt pasjonujący, cały zespół cegli z dystansu, przy 0 szansach na zbiórkę.
Ponadto na razie, nawet nie udajemy gry w obronie. To, że MDA tuzem nie jest, wiedzą wszyscy. Żeby stwierdzić, czy jest idiotą, musielibyśmy wiedzieć czy trzeba podnieść wartość Nasha i Gasola przed zimową wymianą.
Tak jak w życiu, ktoś pociąga za sznurki, ktoś się za to wstydzi.
Co nie zmienia faktu, że mecze zaczynamy 2 piątką.

djgregorio

Tak i teraz pytanie czy trener potrafi wyciągnąć z tego wszystkiego jakieś wnioski.

Kopek

Dobrze że nie wstałem bo nie było na co ale zawsze można było obejrzeć mecz Spurs.

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Czas na najbardziej ekscytujący sezon NBA dla fanów Lakers od lat!! GO LAKERS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 1 tydzień, 1 dzień temu

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18