Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 99 - Minnesota Timberwolves 109 (04.02.2014)

LA Lakers 99 @ Minnesota Timberwolves 109 (04 Lutego 2014)

Lakers 99
Timberwolves 109
 1234WYNIK
LAL2626262199
MIN38302120109

Arena: Target Center, Minneapolis, Minnesota

Data publikacji: 05/02/2014 8:08 | autor: Daniel

Zmienili się wykonawcy, Lakers użyli swojej 21 pierwszej piątki w tym sezonie, ale efekt pozostał ten sam. Mimo powrotu na parkiet Steve'a Nasha i Steve'a Blake'a Jeziorowcy ulegli w wyjazdowym spotkaniu Minnesocie Timberwolves 99-109. O wszystkim przesądziła pierwsza połowa, w której drużyna Mike'a D'Antoniego pozwoliła gospodarzom na zdobycie aż 68 punktów i uzyskanie 16-punktowej zaliczki. Mimo iż w drugiej części spotkania obrona Lakers prezentowała się znacznie lepiej to wystarczyło to jedynie do zmniejszenia rozmiarów porażki.

Czy wszechświat uwziął się na organizację Lakers? Czy Mitch Kupchak siedzi w swojej loży i wbija igiełki w laleczki voodoo imitujące jego graczy, aby przypadkiem wszyscy nie byli zdrowi i nie pokrzyżowali planów o wysokim wyborze w drafcie? A może to jest właśnie ta równowaga w przyrodzie i po latach sukcesów Jeziorowcy są sprowadzani do poziomu ligowej przeciętności za sprawą kolejnych urazów? Nie wiem jak racjonalnie wyjaśnić to zjawisko, ale fakt jest taki, że gracze Lakers opuścili w tym sezonie łącznie 158 spotkań i są dalecy od stanu, w którym wszyscy zawodnicy będą kolektywnie zdolni do gry.

Na parkiet powrócili Steve Nash, Steve Blake, a dziś przeciwko Cleveland Cavaliers uczyni to również Jordan Farmar, ale stosunek graczy zdolnych i nie zdolnych do gry musiał oczywiście zostać zachowany. Jeszcze przed meczem klub ogłosił, że Pau Gasol będzie pauzować przez dwa tygodnie, a nie przez tydzień jak początkowo prognozowano. W drugiej minucie gry Jodie Meeks niefortunnie wylądował po oddanym rzucie na nodze Corey Brewera i skręcił staw skokowy. Nie wyglądało to szczególnie poważnie, Meeks był w stanie o własnych siłach udać się do szatni, więc ewentualna przerwa od koszykówki nie powinna być długa – na pewno jednak nie zagra dziś z Cavaliers i w piątek z 76ers. To jednak nie koniec nieszczęść, gdyż Jordan Hill, również w pierwszej kwarcie, zderzył się głową z Chrisem Kamanem i nie był w stanie kontynuować gry po tym zdarzeniu. Do kompletu dochodzi jeszcze pomniejszy uraz Steve'a Blake'a, któremu pękła błona bębenkowa w uchu w przypadkowej kolizji z Dante Cunninghamem.

Nawet gdyby Mike D'Antoni miał w końcu wszystkich swoich graczy do dyspozycji, trochę czasu zajęłoby zanim, drużyna znalazłaby między sobą nić porozumienia i zaczęła wygrywać. Dlatego też dzisiejsza porażka z Minnesotą dziwić nie powinna, choć były w grze Lakers momenty, które mogły się podobać. Koszykówka jako gra błędów, nie wybacza jednak jeśli popełnia się ich więcej od przeciwnika i to ostatecznie przesądziło o przegranym losie Jeziorowców. Chyba co poniektórzy spodziewali się, że Steve Nash wjedzie na parkiet na wózku inwalidzkim, ale o dziwo Kanadyjczyk w swoim pierwszym od 10 listopada występie wyglądał bardzo świeżo, kiedy przebywał na parkiecie miał pozytywny wpływ na grę zespołu (tylko 1 punkt na minusie), ułatwiał grę swoim partnerom (9 asyst) oraz trafiał z czystych pozycji (7 punktów). Jeżeli tylko Nash będzie potrafił utrzymać taki poziom gry i uniknie kolejnych urazów to rzeczywiście nie musi zmierzyć w kierunku rychłej emerytury.

„Przebyłem ciężką drogę, ale jakaś część mnie czuje się dziś jak dziecko, jak debiutant, który właśnie dostał szansę zagrania w NBA. Całkiem niezłe uczucie”. – podsumował swój występ Steve Nash.

Drugi z powracających do gry zawodników nie zaliczył już tak udanego występu. Steve Blake przez 32 minuty nie zdobył żadnych punktów, uzyskał co prawda wszechstronne 6 asyst, 5 zbiórek i 3 przechwyty, ale miał negatywny wpływ na grę zespołu po bronionej stronie parkietu. Gra defensywna Blake'a była jednym z głównych powodów eksplozji rzutowej Kevina Martina, który zdobył aż 32 punkty, w tym 14 w samej pierwszej kwarcie.

Jeziorowcom, bez Pau Gasola, wyraźnie brakowało siły podkoszowej. Co prawda Robert Sacre świetnie wykorzystał szansę gry w pierwszej piątce i skutecznie kończył podania od „robiących mu grę” rozgrywających, kończąc ostatecznie występ z dorobkiem 14 punktów. Zdobywanie punktów nie było jednak problemem Lakers w tym meczu, a gra w obronie i kiepsko zastawiane tablice. Jeżeli Jeziorowcy przegrywają zbiórki wynikiem 38-53, a ich najlepszym zbierającymi są Wesley Johnson i Manny Harris to jak to świadczy o graczach formacji podkoszowej? Spory wpływ miała na to kontuzja najefektywniejszego zbierającego zespołu Jordana Hilla, który grał tylko przez 4 minuty. Nie mniej jednak łączna liczba 8 zbiórek w wykonaniu Roberta Sacre i Chrisa Kamana to żenujący wynik. Ten drugi rozegrał dziś zresztą bardzo słabiutkie zawody (2/6 z gry, 4 straty), ale dziwić to nas naprawdę nie powinno. Tak się po prostu dzieje jeśli trzymasz zawodnika na ławce przez cały sezon i nagle jesteś zmuszony z niego korzystać. Kaman przez najbliższe 2 tygodnie będzie mieć jednak sporo okazji do gry i w końcu powinien załapać rytm meczowy i zmazać plamę po dzisiejszym nieudanym występie.

Najlepszym strzelcem zespołu był Nick Young, który był co prawda nieskuteczny z gry (4/12), ale udanie wymuszał przewinienia i na linii rzutów wolnych był niemal bezbłędny (13/14), uzyskując ostatecznie 24 punkty. Dobre zawodny przeciwko drużynie przez, którą został niegdyś wybrany z numerem 4 w drafcie, rozegrał również Wesley Johnson, który z ławki dołożył 15 punktów i 9 zbiórek. Udanie z zespołem Lakers pożegnał się także Manny Harris, zdobywca 19 punktów i 8 zebranych piłek. Zgodnie z oczekiwaniami zarząd nie przedłużył z nim kontraktu, który po dwóch umowach 10-dniowych musiałby już obowiązywać do końca rozgrywek. „Chciałbym podziękować Lakers za szansę gry na najwyższym poziomie. Nie skończyło się tak jakbym sobie tego życzył, ale rozumiem, że taki jest biznes”. – podsumował swoją 20-dniową przygodę z zespołem Manny Harris.

Lakers doznali siódmej porażki z rzędu, co czyni tę serię najdłuższą w tym sezonie. Dzisiejszej nocy Jeziorowców czeka spotkanie z Cleveland Cavaliers, w którym na pewno nie zagra Steve Nash, gdyż klub nie chce, aby musiał grać dzień po dniu. Jego miejsce zajmie jednak Jordan Farmar. Jeżeli Lakers przegrają i to spotkanie, wyrównają serię porażek z sezonu 2004/2005, kiedy to po raz ostatni nie awansowali do Playoffs. Najdłuższym pasmem przegranych w historii klubu jest zaś 10 przegranych spotkań w trakcie rozgrywek 1993/1994, również zakończonych brakiem awansu do Playoffs.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

guzik

Sorki za spam, ale już się dowiedziałem. Każdy następny faul Sacre jest traktowany jako techniczny... Czegoś takiego jeszcze nie widziałem, sędziowie chyba też nie bo nie za bardzo wiedzieli co robić xDD

guzik

Co jeżeli ktoś(Sacre) złapałby 6 faul, a na ławce nie ma nikogo, kto mógłby wejść za niego? Wie ktoś może co wtedy się dzieje?

guzik

Ogląda ktoś?
Jesteśmy bez rezerwowego, Sacre ma 5 fauli xD

HORC

O utracie ich minut to nawet nie chce mi się myśleć, bo szkoda na to energii. Nash wyglądał nieźle, oczywiście po jednej stronie, ale jakoś ciężko mieć wykładnię na tym poziomie i to po jednym meczu.

Ale to jasne i już o tym mówiliśmy. O dziwo Nash wyglądał całkiem nieźle jak na taki rozbrat z koszykówką, gorzej z drugim powracającym. O utracie minut Hilla i Kamana też już było pisane.

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17