Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 116 - Los Angeles Clippers 103 (29.10.2013)

LA Lakers 116 vs Los Angeles Clippers 103 (29 Października 2013)

Clippers 103
Lakers 116
 1234WYNIK
LAC30272224103
LAL28272041116

Arena: STAPLES Center, Los Angeles, California

Data publikacji: 30/10/2013 8:05 | autor: Daniel

Imponującym zwycięstwem 116-103 nad Los Angeles Clippers zainaugurowali rozgrywki 2013/2014 koszykarze Jeziorowców. Tym samym dokonali tego, czego nie potrafiła ubiegłoroczna drużyna Lakers, która przegrała z Clippers czterokrotnie, co zdarzyło się po raz pierwszy w historii rywalizacji drużyn z Miasta Aniołów. Jeszcze bardziej wyjątkowy był styl w jakim Jeziorowcy odnieśli to zwycięstwo, bo za sprawą ławki rezerwowych, która zaprezentowała formę jakiej nie widziano w Lakers od 25 lat.

Zmiennicy Lakers zdobyli aż 76 punktów, z czego demolujące defensywę rywala 41 w jednej ostatniej kwarcie. W tym momencie pokłony należą się trenerowi Mike'owi D'Antoniemu, który widząc tak dobrze dysponowaną w ostatniej ćwiartce formację rezerwowych nie wpuszczał na siłę do gry pierwszej piątki. Szkoleniowiec Lakers pozwolił dograć mecz do końca tym zawodnikom, którzy rozpoczęli czwartą kwartę, a byli to Jordan Farmar, Xavier Henry, Jodie Meeks, Wesley Johnson i Jordan Hill. W pewnym momencie do zmiany szykował się już Steve Blake, mający wejść za Meeksa, ale Jodie trafił trójkę, dołożył po chwili akcję dwa plus jeden i Blake musiał wrócić na ławkę. Atak ciągnęli Farmar i Henry, a brudną robotę na tablicach wykonywał Hill, raz po raz zbierając piłkę po niecelnych rzutach kolegów, dając swojej drużynie szansę do ponowień. Z tego towarzystwa tylko Johnson nie pokazał nic specjalnego w przekroju całego spotkania, ale w tej kwarcie trafił swój jedyny rzut za trzy punkty w meczu (ogółem fatalne 1/11 z gry) i to w bardzo istotnym momencie, kiedy Clippers zbliżyli się na dystans pięciu oczek.

Tak pokaźna zdobycz punktowa rezerw Lakers, to najlepszy wynik od 24 kwietnia 1988 roku, kiedy w konfrontacji z Golden State Warriors zdobyli aż 84 punkty. Czy Pau Gasol i Steve Nash mieli coś przeciwko obserwowaniu gry z ławki przez całą czwartą kwartę? Nic bardziej mylnego. Z uśmiechami od ucha do ucha przyglądali się wydarzeniom na parkiecie hali Staples Center i wspólnie z Robertem Sacre fetowali kolejne udane zagrania swoich kolegów.

W pierwszym meczu przedsezonowym objawił się Xavier Henry, który, jeżeli będzie dalej tak zaskakiwać, może okazać się największym przechwytem Lakers na rynku wolnych agentów od lat. 5 października, w pierwszym meczu w złoto purpurowej koszulce, zdobył aż 29 punktów, więcej niż w jakimkolwiek meczu w swojej trzyletniej karierze na parkietach NBA. Dziś co prawda zdobył „tylko” 22 punkty, ale i tak ustanowił nowy rekord kariery. Henry zagrał z ławki przez 26 minut, trafiając 8 z 13 rzutów z gry, skutecznie przełamując pierwszą linię obrony, penetrując pod kosz i grożąc rzutem z dystansu (3 z 4). Jedyną skazą na jego występie była kiepska forma na linii rzutów wolnych (3/8), przynajmniej okiem kibica obserwującego mecz sprzed ekranu odbiornika, bo Henry przyznał, że Kobe udzielił mu po meczu konstruktywnej krytyki i zamierza pilnie przestudiować taśmę z tego spotkania, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość. Nawet jeżeli Kobe dostrzegł mankamenty w grze Xaviera, to i tak jego występ zasługuje na burzę oklasków, zwłaszcza, że jest on zawodnikiem po którym jeszcze przed miesiącem nikt się nawet nie spodziewał, że wywalczy sobie miejsce w składzie na sezon zasadniczy.

Kolejnym graczem, który zaprezentował się z bardzo korzystnej strony był Jordan Farmar, dla którego był to pierwszy oficjalny (nie przedsezonowy) mecz w barwach Lakers od zwycięskich finałów 2010 nad Boston Celtics. Mimo, że Jordan wciąż jest formalnie tylko zmiennikiem, to spędził na parkiecie najwięcej minut spośród wszystkich graczy Lakers (27), dając swojej drużynie zastrzyk energii za każdym razem kiedy tylko pojawiał się na placu gry. Farmar był drugim strzelcem Jeziorowców z 16-ma punktami na swoim koncie, do których dołożył 4 zbiórki i 6 asyst. Zarówno Henry, jak i Farmar, dają drużynie ogromnego kopa, potrafią sami kreować sobie dogodne pozycje do zdobycia punktów, czego tak często brakowało w poprzednich sezonach, kiedy Kobe siadał na ławce.

Teraz Kobego w ogóle nie było na parkiecie nawet na chwilę, a i tak atak Lakers funkcjonował jak dobrze naoliwiona maszyneria. Oczywiście to tylko jeden mecz i daleko po nim do huraoptymizmu, tak samo jak w przypadku przegranej nie byłoby wielkich przesłanek do załamywania rąk, ale to co pokazali tym meczem Lakers daje im fanom wiele powodów do zadowolenia i pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość. Skreślana przez wszystkich drużyna, w oczach wielu obserwatorów nie mająca szans na awans do Playoffs, pokazała charakter, energię i już na tym etapie rozgrywek wydaje się być bardziej zgrana, niż była zeszłoroczna drużyna nawet na samym finiszu swojej wspólnej koegzystencji.

Oczywiście nie zawsze Lakers będą zdobywali ponad 110 punktów, nie zawsze trafią 14 z 29 rzutów za trzy punkty i przede wszystkim nie zawsze dostaną takie wsparcie z ławki, ale i tym czynnikom towarzyszyły niedociągnięcia i wiele można by poprawić. Jeziorowcy grali w ataku nieco chaotycznie, oddając mnóstwo rzutów na początku akcji i można by się doszukiwać tu wiele analogii do systemu run-and-gun, którym grali Phoenix Suns Mike'a D'Antoniego przed kilkoma laty. Tego wieczoru Lakers trafiali, dlatego taktyka ta przyniosła im zwycięstwo, ale opieranie swojej ofensywy na takiej grze na dłuższą metę może okazać się zawodne, zwłaszcza, że tacy gracze jak Meeks, Nick Young czy Wesley Johnson nigdy nie grzeszyli systematycznością. Również aż 19 strat świadczy o nienależytej staranności w rozgrywaniu ataku, a na linii rzutów wolnych brakowało skupienia – skuteczność 64,3% to zdecydowanie zawstydzający wynik dla tej drużyny. Oddzielną kwestią jest gra w obronie, do której można by mieć jeszcze więcej zastrzeżeń, ale że Lakers nie będą w tym sezonie tytanami defensywy było wiadome od dawna i trzeba się liczyć z tym, że będą im się przytrafiać mecze słabsze czy nawet fatalne w tym aspekcie koszykarskiego rzemiosła.

Oprócz wspomnianych wcześniej Farmara i Henry'ego, kolejnym graczem zasługującym na pochwałę był Jordan Hill, który w 18 minut zdobył 12 oczek a do tego zebrał 8 piłek, w tym aż 7 na atakowanej tablicy. Podwójną zdobycz punktową z ławki zanotowali również Jodie Meeks (13 punktów, 3 zbiórki) i Chris Kaman (10 punktów, 8 zbiórek). W cieniu fantastycznej gry rezerwowych, solidny i wszechstronny występ zanotował Pau Gasol, który w 24 minuty zdobył 15 punktów, zebrał 13 piłek i zaliczył 4 asysty. Nick Young także przekroczył granicę 10 oczek, zdobywając konkretnie 13 punktów, ale jego skuteczność pozostawiała wiele do życzenia (3/10 z gry).

Niestety Lakers od razu zostają rzuceni na głęboką wodę i jako jedna z dwóch drużyn w NBA (obok Chicago Bulls) zaczynają sezon od meczów dzień po dniu. Już dziś Jeziorowców czeka kolejna ciężka przeprawa, tym razem na wyjeździe w Oakland, gdzie zmierzą się z Golden State Warriors. W meczach przedsezonowych obydwie ekipy spotkały się ze sobą trzykrotnie, a zwycięską ręką Lakers wyszli tylko z jednego z tych pojedynków.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

Mogę. Wirtualna karta kredytowa ma te same cechy co zwykła, przy czym:
Sami ustalmy limity;
Tuż przed transakcją " zasilamy" kartę kwotą transakcji plus kilka zł lub centów;
Uruchamiamy płatność;
Zysk? Nie ma możliwości ściągnięcia dodatkowych kwot, jak przy zwykłej karcie.
System sprawdza płatność na karcie i dostępność środków w żądanej kwocie.
Warunek! W momencie dokonywania płatności na subkoncie karty muszą być wymagane środki. Przy zakupach w Chinach i Rosji - bezcenne.
Aaaa nikt nie ściągnie wyimaginowanych kwot, bo nie ma $ na subkoncie karty.

Piklas

Lukas próbowałem dokonać tej transakcji na zwykłej debetówce jak i na kredytowej i efekt ten sam - Please Note....

StaryFan czy mógłbyś napisać jak dokładnie to zrobić?

Mała przestroga. Przy płatnościach stosujcie wirtualne karty kredytowe. Oddzielny rachunek karty, na który przelewamy odliczoną kwotę, plus zapas na widełki kursowe. Prawie każdy bank posiada tą opcję. Zysk- w 100% bezpieczna płatność do kwoty limitu, bez możliwości kradzieży danych i naciągania. Działa jak zwykła karta kredytowa.
Co do meczu, bezcenny widok opadniętych rajstop trenera, oraz "TUZÓW" sąsiada zza miedzy.

Lukas

Moje problemy związane z LP to jak mi się wydaje to to, że próbuje użyć karty płatniczej/debetowej, a nie kredytowej. Z karty debetowej nie mogliby po x czasu ściągnąć pieniędzy tylko od razu. Z kredytów to inna bajka. Próbował, ktoś z Was użyć typowej kredytówki?

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Czas na najbardziej ekscytujący sezon NBA dla fanów Lakers od lat!! GO LAKERS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 1 tydzień temu

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18