Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 95 - Miami Heat 101 (25.12.2013)

LA Lakers 95 vs Miami Heat 101 (25 Grudnia 2013)

Heat 101
Lakers 95
 1234WYNIK
MIA21302525101
LAL2719282195

Arena: STAPLES Center, Los Angeles, California

Data publikacji: 27/12/2013 10:03 | autor: Daniel

Przed świąteczną konfrontacją z Jeziorowcami koszykarze Miami Heat wygrali ostatnie 18 spotkań z drużynami z Konferencji Zachodniej. To, że akurat Lakers uda się przerwać tę passę wydawało się zadaniem niemożliwym do wykonania i faktycznie, gospodarze tego starcia opuszczali parkiet hali Staples Center w mało świątecznych nastrojach. Choć Jeziorowcy sprawili, że mecz był w miarę wyrównany, w przeciwieństwie do dwóch wcześniejszych meczów tego wieczoru, pomiędzy Bulls i Nets oraz Thunder i Knicks, to i tak przegrali ostatecznie 95-101.

W erze wielkiego trio, które poprowadziło Miami do trzech ostatnich Finałów NBA oraz dwóch tytułów mistrzowskich, Lakers wygrali z Heat tylko raz – w marcu 2012 roku. Niemoc Jeziorowców w starciach z ekipą z Florydy sięga jednak jeszcze dalej, bo bilans pomiędzy tymi dwiema drużynami w ostatnich 8 spotkaniach to 7-1 na niekorzyść Kalifornijczyków. Obecnie Heat walczą o trzecie z rzędu mistrzostwo NBA, podczas gdy szczytem możliwości obecnych Lakers wydaje się ósme miejsce w tabeli na zakończenie sezonu, dlatego też do środowego meczu Heat przystępowali w roli niekwestionowanego faworyta.

Przed meczem z Heat Lakers rozegrali dwa żałosne mecze z Golden State Warriors i Phoenix Suns, które przegrali łączną liczbą 46 punktów, co czyni je dwoma najgorszymi w ich wykonaniu spotkaniami z rzędu w całych bieżących rozgrywkach. Fakt, że przeciwko Miami pokazali się z zupełnie innej strony i sprawili, że widowisko było wyrównane, a wynik sprawą otwartą praktycznie do ostatnich minut należy więc uznać za mały sukces. Była nawet szansa na zwycięstwo, Lakers prowadzili w pierwszej kwarcie różnicą 10 punktów, sami w żadnym momencie spotkania nie tracili do rywala więcej niż 10 oczek, a na początku czwartej kwarty wciąż mieli dwupunktowe prowadzenie. W rzeczywistości Heat dali Lakers tylko ułudę wyrównanego spotkania. Mistrzowie wyglądali jakby chcieli wygrać to spotkanie jak najmniejszym nakładem sił i byli w pełnej gotowości, aby odeprzeć każdy nagły zryw gospodarzy. Lakers tymczasem popełniali zbyt dużą liczbę błędów, aby faktycznie postraszyć przyjezdnych z Florydy, że są w stanie odnieść w tym meczu wygraną.

Do formacji obwodowej powrócił już Jordan Farmar, ale w swoim pierwszym po czterech tygodniach przerwy występie był mocno zardzewiały i nie wzniósł poziomu rozegrania piłki przez Lakers na wyższy poziom. Jeziorowcy mimo wszystko lepiej prezentowali się, gdy on zajmował się dystrybucją podań, aniżeli Xavier Henry, ale z pewnością nie były to udane zawody w wykonaniu Farmara, który popełnił 4 z 17 strat całego zespołu. Co ciekawe Heat owe 17 strat zamienili na zaledwie 12 punktów, podczas gdy Jeziorowcy zdobyli aż 23 oczka po 12 stratach Miami, ale przyjezdni z Florydy zrekompensowali to sobie zdobyciem 21 łatwych punktów w szybkim ataku, niekoniecznie po stratach.

Głównym powodem przegranej Lakers była fatalna obrona w pomalowanym i jednoczesne zbytnie poleganie na rzutach trzypunktowych po drugiej stronie parkietu. Podopieczni Mike'a D'Antoniego oddali rekordowe w tym sezonie 36 rzutów zza łuku i choć trafiali je na przyzwoitym procencie (38,9%) to zabrakło równowagi pomiędzy grą inside i outside. Miami zdemolowali gospodarzy w trumnie zdobywając 58 punktów w bliskiej odległości od kosza, podczas gdy Lakers zdobyli w ten sposób ledwie 26 oczek. Nie powinno to być jednak żadnym zaskoczeniem. Choć Miami gra bez typowego środkowego, to dzięki penetracjom LeBrona Jamesa i Dwyane'a Wade'a są piątą najskuteczniejszą drużyną w pomalowanym w lidze. Tymczasem Lakers mają drugą najgorszą defensywę w NBA w tym względzie. Nawet jeżeli sztab szkoleniowy Jeziorowców uczulił swoich graczy na tę dysproporcję, to plan jej zniwelowania nie został wykonany nawet w najmniejszym stopniu.

Listę błędów popełnionych przez gospodarzy dopełnia fatalna dyspozycja na linii rzutów wolnych, gdzie wykorzystali tylko 15 z 26 prób. Trafienie tylko połowy tych niecelnych rzutów mogłoby sprawić, że po 48 minutach na tablicy wyników widniałby remis. Do połowy czwartej kwarty Jeziorowcy wciąż pozostawali w grze i choć wydawało się, że Miami przez cały czas trzymają rękę na pulsie, to nadal była szansa, że Lakers pokuszą się o niespodziankę w tym starciu. W czwartej minucie ostatniej odsłony Jeziorowcy się jednak zacięli w ataku (przy remisie 83-83) i to na kolejne cztery minuty, kiedy to nie potrafili zdobyć żadnych punktów z gry, zaś w tym samym czasie Heat zdobyli ich 9, odskakując tym samym na 92-83. Fatalną passę przerwał w końcu Pau Gasol, po chwili za trzy trafił Wesley Johnson, a Lakers przechwycili piłkę. To właśnie w tym momencie Jeziorowcy ostatecznie przegrali to spotkanie. W kontrataku Jordan Farmar popełnił bowiem szkolny błąd techniczny i Lakers stracili doskonałą szansę na złapanie z Heat kontaktu. Po tej stracie Jeziorowcy się już nie podnieśli.

Najlepszym strzelcem Lakers był Nick Young, który fatalnie rozpoczął to spotkanie, od trafienia 1 z pierwszych 8 rzutów z gry w pierwszej połowie, aby po zmianie stron zdobyć 17 punktów na skuteczności 6/10 z gry. Do tego Young dołożył solidną grę w obronie, bez względy na to czy krył LeBrona Jamesa czy Dwyane'a Wade'a, każdorazowo zmuszając ich do dużego wysiłku. Zwłaszcza defensywa przeciwko LeBronowi była zaskakująca, gdyż różnica warunków fizycznych pomiędzy obydwoma panami to parę centymetrów i blisko 20 kilogramów na korzyść tego pierwszego. Może nie była to defensywa, która przyprawiła Jamesa o zawroty głowy, gdyż lider Miami i tak zrobił swoje, ale Young był jednym z najjaśniejszych punktów defensywy Lakers w tym meczu, a różnicę jaką czynił Young mieliśmy okazję zaobserwować, kiedy w sytuacji mismatchowej znalazł się przeciwko LeBronowi debiutant Ryan Kelly, co zakończyło się łatwymi punktami Jamesa i jeszcze faulem ze strony Lakers.

Niezłe zawody rozegrał także Jodie Meeks, który trafił 6 z 12 rzutów z gry w drodze po swoje 17 punktów. Dwucyfrową zdobycz punktową uzyskali także Xavier Henry (14 punktów), Wesley Johnson (12 punktów), Pau Gasol (13 punktów, 13 zbiórek), a Jordan Hill był bliski double-double z dorobkiem 9 punktów i 10 zbiórek. Większość punktowych akcji Jeziorowcy wypracowywali jednak po indywidualnych zagraniach, a w ich grze brakowało współdzielenia się piłką. W tym elemencie Heat po raz kolejny zdominowali Lakers, trafiając 29 z 41 rzutów po asystach, podczas gdy Jeziorowcy zanotowali tylko 15 podań otwierających drogę do zdobycia punktów.

Po raz drugi w tym sezonie ekipa prowadzona przez Mike'a D'Antoniego przegrała trzecie spotkanie z rzędu i jeśli chce uniknąć przedłużenia tej serii do czterech porażek, musi zwyciężyć dziś w Salt Lake City z miejscowymi Utah Jazz. Jazzmani to w tej chwili najgorsza ekipa w Konferencji Zachodniej, więc lepszej sytuacji do odkucia się Lakers już mieć nie mogą. Do tego po meczu z Utah czekają ich trzej kolejni łatwi rywale: Philadelphia 76ers (13. drużyna na Wschodzie), Milwaukee Bucks (najgorsi na Wschodzie) oraz ponownie Jazz. Tak więc Lakers stoją przed szansą wygrania nawet czterech spotkań z rzędu, a już łatwiejszej serii spotkań do końca sezonu mieć nie będą.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.
Ostatnie 2 komentarzy:

LordoftheRings

Gasolowi to chyba kiepsko krew w żyłach krąży bo jak pokazują Jego twarz w trakcie meczu to wygląda jakby mu tlen odcięło.

ericlalfan

SwaggyP to jest komandos. Gdyby wszyscy mieli jego serce, to Heat polegliby. Gasol to jest cień siebie samego. Masakra

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 6 days temu

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 3 tygodnie, 1 dzień temu

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18