Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 114 - Detroit Pistons 99 (17.11.2013)

LA Lakers 114 vs Detroit Pistons 99 (17 Listopada 2013)

Pistons 99
Lakers 114
 1234WYNIK
DET2927152899
LAL27232935114

Arena: STAPLES Center, Los Angeles, California

Data publikacji: 18/11/2013 8:11 | autor: Daniel

Nie minął jeszcze tydzień od spotkania z New Orleans Pelicans, w którym Jordan Hill zanotował najlepszy występ w karierze, a ponownie musimy używać podobnego epitetu, aby opisać dokonania tego zawodnika. Poprawiając rekordy kariery w punktach i zbiórkach (24 i 17), Hill pociągnął Lakers do pewnej i wysokiej wygranej przed własną publicznością z Detroit Pistons 114-99. Tym samym, po nieco słabszym występie z Grizzlies, Hill chyba ostatecznie rozwiał wątpliwości Mike'a D'Antoniego, że warto na niego stawiać.

Notowania dokonania Hilla odkąd gra w pierwszej piątce to 18,7 punktu i 12 zbiórek na mecz, które windują jego średnie statystyki z sezonu do najwyższych w karierze (9,2 punktu i 7,6 zbiórki), pomimo tego, że na początku rozgrywek grywał niewiele. Po raz kolejny Jordan zadał kłam tezie, którą postawił niedawno D'Antoni, jakoby był graczem efektywnym tylko wtedy gdy gra krótkie minuty. Szkoleniowiec Lakers nie wydaje się być jednak tak okopany w swoich poglądach jak był jeszcze przed rokiem i potrafi przyznać się do błędu – dziś Hill zagrał najdłużej spośród wszystkich graczy (36 minut), a jego wpływ na grę Jeziorowców był nieoceniony. Dla wciąż preferujących nieco szaloną koszykówkę Lakers, oddających mnóstwo rzutów półdystansowych i dystansowych, posiadanie takiego zawodnika jak Hill znacznie podnosi jakość gry. Jego zbiórki i walka na atakowanej tablicy niemal w każdej akcji, nawet wtedy gdy pozornie nie ma szans na wywalczenie piłki wydają się być niezbędnym elementem do odnoszenia przez Jeziorowców zwycięstw.

„Jestem co raz bardziej pewny siebie za każdym razem, kiedy wychodzę na parkiet. Nie mamy Steve'a Nasha, nie mamy Kobego Bryanta. Mamy graczy, którzy muszą wspiąć się na wyższy poziom. Musimy współpracować ze sobą jak prawdziwy zespół”. – powiedział bohater wieczoru, który swoje 24 punkty zdobył na skuteczności 11 na 16 z gry, a w ataku zebrał 5 z 8 piłek jakie Lakers zgarnęli z tablic na przestrzeni całego spotkania.

Zwycięstwo Lakers w dużej mierze było oparte na świetnych indywidualnych występach poszczególnych graczy. Liczby osiągnięte przez Hilla crème de la crème tego wieczoru, ale na wyższy poziom wspięli się także Steve Blake i Nick Young, a Jodie Meeks utrzymuje go niemal w każdym meczu i tym razem było podobnie. Od kontuzji Steve'a Nasha Blake gra niczym jeden z najlepszych playmakerów w NBA, notując w każdym meczu przynajmniej 10 asyst, podczas gdy we wcześniejszych 185 meczach jakie rozegrał w barwach Lakers nie zdarzyło mu się to ani razu. Obecnie seria ta wynosi 4 spotkania z rzędu i w tej chwili jest najdłuższą tego typu w karierze Blake'a w NBA. Przeciwko Pistons zanotował aż 16 podań otwierających partnerom drogę do kosza (o dwa mniej od własnego rekordu), dodajmy do tego 4 przechwyty, 9 punktów i gdyby nie przeciętna skuteczność (3/7) mielibyśmy występ niemal idealny, przynajmniej jeśli chodzi o grę w ataku. Jodie Meeks dodał 19 punktów (6/11 z gry, 4/7 za trzy), a Nick Young świetną zmianę z ławki (19 punktów, 7/13 z gry).

Przez znaczną część spotkania nic jednak nie zapowiadało, że Lakers wygrają ten mecz różnicą kilkunastu punktów. Przez blisko trzy kwarty wynik oscylował w okolicach remisu, z małą przewagą na korzyść przyjezdnych z Motor City. Zwłaszcza w pierwszej połowie Lakers grali mało uważnie w obronie i tracili wiele punktów po szkolnych błędach. Pistons pierwszą połowę wygrali 56-50, trafiając ponad 62% swoich rzutów z gry, podczas gdy Lakers tylko 43,5%. Detroit powinni sobie pluć w brodę, że nie przekuli tak dużej przewagi w tym elemencie gry na wyższą przewagę punktową. W drugiej połowie szyki defensywne Lakers prezentowały się znacznie lepiej i na koniec meczu gospodarze osiągnęli wskaźnik 52% trafień z gry, podczas gdy efektywności gości spadła do 48%.

O wygranej w największym stopniu zdecydowała końcówka trzeciej kwarty, w której Lakers po raz pierwszy objęli wyższe niż jednopunktowe prowadzenie. Od stanu 71-69 na korzyść Pistons na 2 minuty przed końcem kwarty Jeziorowcy zdobyli 10 punktów z rzędu, napędzani energią rezerwowych Nicka Younga i Jordana Farmara. Na początku czwartej kwarty Jeziorowcy kontynuowali demolkę, zaczynając od sześciu punktów z rzędu. Do końca meczu Pistons kilka razy postraszyli możliwością odrobienia strat, ale D'Antoni każdorazowo trzymał rękę na pulsie i szybko brał przerwy na żądanie, tym samym powstrzymując ich zapędy. W ostatniej kwarcie rozochocił się zwłaszcza Brandon Jennings, zdobywając w niej 19 punktów, ale nie otrzymał odpowiedniego wsparcia od kolegów, a i Lakers rozegrali swoją najlepszą ćwiartkę na przestrzeni całego spotkania (35 punktów). Jennings „gorący” był zwłaszcza wtedy, gdy jego koledzy dawno już stracili wiarę w zwycięstwo i nawet jego 4 trójki z rzędu trafione na przestrzeni 90 sekund nie pozwoliły jego drużynie na zmniejszenie strat do jednocyfrowej różnicy.

Do zwycięstwa poprowadziła Lakers czwórka Jordan Hill, Steve Blake, Jodie Meeks i Nick Young, ale nie tylko oni zasłużyli na słowo wyróżnienia. Dobrze zagrał także Wesley Johnson, który żwawo biegał do kontr i efektownie kończył podania od Blake'a (13 punktów, 6/8 z gry), a także tradycyjnie nie odpuszczał w obronie (2 bloki). Wszechstronny występ zanotował Pau Gasol, zapisując w swym dorobku 12 punktów, 9 zbiórek, 7 asyst, 2 przechwyty i 3 bloki, choć w ataku był zbyt bierny i za rzadko brał ciężar zdobywania punktów na siebie. Dobrą zmianę dał także Jordan Farmar, który co prawda grał krótko (13 minut) i nie osiągnął oszałamiających statystyk (6 punktów, 5 asyst), ale przebywał na parkiecie na przełomie trzeciej i czwartej kwarty, napędzając serię Lakers 16-0, która później zdecydowała o ich zwycięstwie.

Póki co Lakers są znacznie groźniejsi przed własną publicznością, dlatego też dwa kolejne mecze w Staples Center są dobra okazją aby ponownie osiągnąć bilans 50% zwycięstw. Ich następnych przeciwnikiem będą Golden State Warriors, którzy sprawili im ostre lanie 30 października (125-94) i są na pewno jednym z najmniej wygodnych dla nich rywali, ale Lakers będą mieć przed tym starciem aż 4 dni odpoczynku i do gry powrócą dopiero w następny piątek.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

ericlalfan

Lekarze podobno dali Kobe zielone światło. Trzeba się modlić i podziwiać kolejny niesamowity sezon w wykonaniu legendy Lakers! Jeszcze tylko parę tygodni i już. Nie mogę się doczekać! Go Lakers!

9GREGI3

Dobrze, że poprawili Defence w drugiej połowie. Fajny mecz do oglądania,cieszy wygrana. Jednak mnóstwo pracy z Rambis'em muszą jeszcze wykonać, ale wierzę że będzie lepiej ;) GO LAKERS GO!

Kaebi

Ja przepraszam Blake`a,ze w tamtym czy jeszcze dawniejszym sezonie napisałem,ze jest słaby i Meeks`a,ze juz sie skonczył w LA.Ale zeby nie było,odkać Hill pokazał ze "potrafi" byłem cinżko za nim.
Teraz tylko liczyć na powrót Vino i retire Nasha.
Bo Nash NORMALNIE mógłby pohgrac z 10 min i zapodac pare asyst i trójek,ale znajac MDA,ten bedzie na niego uparcie stawiał.Sqrwiel jest ogólnie uparty,wystarczy przypomniec sytuacje Hill`a.
Ale Wesley johnson to jest MY MAN!Te jego megadługie łapska+atletycznosc yeah!!

Lukas

Myślę, że z tych dziesięciu meczy możemy wyjść z bilansem dodatnim. Co do Netsów... to jak na razie nie zachwycają, wręcz przeciwnie - dziwnie przypominają mi naszą paczkę z poprzedniego sezonu. Fakt, że rozegrali dopiero 9 meczy.

DominikLA

Nie myl własnej, chłodnej oceny z wiarą w swoją drużynę. Przecież nikt nie chce porażki Lakersów

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18