Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 100 - Atlanta Hawks 114 (16.12.2013)

LA Lakers 100 @ Atlanta Hawks 114 (16 Grudnia 2013)

Lakers 100
Hawks 114
 1234WYNIK
LAL28261927100
ATL20273532114

Arena: Philips Arena, Atlanta, Georgia

Data publikacji: 17/12/2013 8:54 | autor: Daniel

Jeziorowcy na pewno nie wrócą z czteromeczowej serii wyjazdowej z dodatnim bilansem i ciężko będzie im przywieźć nawet połowę wygranych. W piątym meczu Kobego Bryanta po ośmiomiesięcznej przerwie Lakers wysoko ulegli Atlancie Hawks 100-114. Na odpoczynek i korekty nie ma jednak czasu, bo niedługo po przegranym meczu podopieczni Mike'a D'Antoniego wsiedli do samolotu kierującego się do Memphis, gdzie dziś czeka ich back-to-back z Niedźwiadkami.

Bilans zysków i strat po powrocie do gry Kobego jest bardzo niekorzystny dla żywej legendy Jeziorowców. Bez niego Lakers prezentowali skuteczną, zespołową koszykówkę, grając zaskakująco dobrze w obronie – to wszystko dało im 10 zwycięstw w 19 meczach i nadzieję na to, że powrót na parkiet ich lidera pozwoli im się piąć się wzwyż tabeli po awans do Playoffs. Jak na razie Lakers kierują się w wręcz odwrotnym kierunku – przegrali 4 z 5 spotkań z Bryantem, tracąc w nich średnio 108,2 punktu na mecz, a w przegranych aż 114 na mecz. To wszystko zbiegło się z kontuzją trzeciego rozgrywającego Steve'a Blake'a, stąd obarczanie Kobego winą za te porażki byłoby mocno niesprawiedliwe, nie mniej jednak nie sposób uciec od wniosków, że Lakers prezentowali się znacznie przyjemniej dla oka do jego powrotu.

Dzisiejszy występ przeciwko Jastrzębiom był jednym z najsłabszych w wykonaniu Bryanta w tym sezonie. Po raz trzeci Kobemu nie udało się dobić do granicy 10 punktów, co po raz ostatni przydarzyło mu się w pojedynczych rozgrywkach w sezonie 1998/1999. Najlepszego strzelca Lakers w ostatnich 11 latach wyłączył z gry skrzydłowy DeMarre Carroll, który zatrzymał go na 8-punktowej zdobyczy, na fatalnej skuteczności 4/14 z gry i 0/5 za trzy. Oprócz tego Bryant popełnił 5 strat, mniej niż wynosiła jego średnia przed tym meczem (6.7), ale wciąż za dużo jak na rozgrywającego, którym z konieczności jest w obliczu plagi kontuzji, jaka dotknęła tę pozycję w Lakerlandzie. Dobrą informacją jest jednak to, że Jordan Farmar jest bliski powrotu do gry i jeżeli w środę przejdzie badania z pozytywną opinią od lekarzy, powinien wkrótce wzmocnić formację obwodową Jeziorowców.

Wystarczy spojrzeć na tablicę wyników, aby dojść do konkluzji, że po raz kolejny w tym sezonie Lakers przegrali z powodu słabej postawy w defensywie. Mike D'Antoni choć jest cenionym w NBA specjalistą od ofensywny, to jednak nie dysponuje tak klasowymi wykonawcami, aby ci byli w stanie wygrywać jedynie dzięki atakowi. Bilans Lakers w meczach, w których tracą 106 lub więcej punktów jest bezlitosny, wynosi 0-10 i mówi sam za siebie. Po niezłym w defensywie występie w Charlotte, Jeziorowcy rozegrali dobrą w obronie pierwszą kwartę, aby w trzech kolejnych stracić aż 94 punkty. Po pierwszej połowie to jednak przyjezdni z Los Angeles zmierzali po wygraną, prowadząc 54-47, ale po zmianie stron w hali Philips Arena niepodzielnie rządzili już gospodarze.

Punktem zwrotnym był początek trzeciej kwarty, gdy przy prowadzeniu Lakers 60-55, Jastrzębie zebrały 3 piłki w ataku w jednym posiadaniu, kończąc akcję trzypunktowym trafieniem w wykonaniu Kyle'a Korvera. Minutę później Hawks objęli prowadzenie i nie oddali go już do samego końca, a wzięty szybko przez D'Antoniego czas nie wystarczył, aby przerwać ich momentum. Trzecia kwarta, wygrana przez gospodarzy 35-19 na tablicy wyników i 16-8 w zbiórkach, ostatecznie przesądziły o porażce Jeziorowców, którzy nie byli w stanie przeciwstawić podobnej energii i intensywności, z jaką zjawiły się w drugiej połowie na placu gry Jastrzębie.

„Byli znacznie agresywniejsi i bardziej fizyczni, każda bezpańska piłka, każda zbiórka w dalszej odległości od obręczy trafiała do nich. My byliśmy sflaczeli. Nie byliśmy wystarczająco zdeterminowani”. – tłumaczył po meczu przyczyny porażki swojej drużyny Mike D'Antoni.

Efektywnie, przynajmniej w ataku, zagrała trójka Jordan Hill, Xavier Henry oraz Nick Young. Jordan ani razu nie pomylił się z gry, trafiając wszystkie 8 rzutów, a do swoich 21 punktów dołożył 9 zbiórek. Henry rozegrał wszechstronne spotkanie (18 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty), a Young był nie do zatrzymania za linią 7,24 m skąd trafił 5-krotnie w 7 próbach, łącznie zdobywając 23 punkty. Solidnie, pod względem statystycznym, wypadł Pau Gasol ze swoim double-double w postaci 16 punktów i 10 zbiórek, ale jego postawa w defensywie tradycyjnie wołała o pomstę do nieba.

Pau Gasol i Kobe Bryant, dwóch najstarszych graczy Lakers, nie licząc kontuzjowanych Steve'ów, prezentuje w tej chwili żenujący poziom w grze defensywnej i z powodu długich minut, jakie obaj spędzają na parkiecie, niesie to za sobą bolesne straty dla całej drużyny, których nie sposób odrobić w ofensywie. Mimo pokaźnych zdobyczy punktowych od Pau i Jordana Hilla, formacja podkoszowa Hawks dominowała w tym meczu (59-43). Punktowali nie tylko Al Horford czy Paul Millsap, ale i zmieniający ich Mike Scott oraz Elton Brand. Tymczasem na obwodzie sytuacja wcale nie prezentowała się ciekawiej. Od samego początku spotkania Hawks dostawali ogromną swobodę na dystansie, gdzie zaczęli od trafienia 1/8 rzutów trzypunktowych, ale strategia oparta na wierze w to, że będą pudłować z wolnych pozycji przez cały mecz nie mogła skończyć się inaczej. Do końca spotkania gospodarze zdążyli nastawić swoje celowniki i trafili 10-krotnie w kolejnych 19 próbach dystansowych.

Dziś Jeziorowców czeka ciężki back-to-back w Memphis, z zawodzącymi w tym sezonie Grizzlies, którzy zajmują dopiero 13 miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Niedźwiadki nawet przed własną publicznością częściej opuszczają parkiet z opuszczonymi głowami (bilans 5-9 u siebie), ale i Lakers nie prezentują w chwili obecnej żadnej systematyczności, aby można było liczyć na ich powrót do Los Angeles z wynikiem 2-2 po czteromeczowej serii wyjazdowej.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

KSAHEN

Niestety po powrocie Baranta, zmienia się myślenie kibiców Lakers. Tak, całkowicie odbiera im mózgi.Smutne to....Ludzie, on może grać w składach z kilkoma ALL-STAR-Gasolem, Odomem np. Nigdy nie będzie grał w składzie jak napisał kolega poniżej za 37 mln. Oczywiście może czasem zagrać coś tam w obronie, nawet czasem zespołowo, ale....odpowiedźcie sobie sami..

Rastuch24

YEEEEEEEEE!!! Dobranoc all :)

Przemo

No ! Do czego to doszło.
Kibice LAL fetują każde zwycięstwo jak mistrzostwo.
Pozdro

Przemo

Jest dobrze:-)

Rastuch24

Meybe :)

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Czas na najbardziej ekscytujący sezon NBA dla fanów Lakers od lat!! GO LAKERS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 6 days, 22 h temu

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18